note
date 1/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
0 [click]
camera
Hello Wrzesień!
(Tak jak kiedyś Hello Grudzień i cała reszta).
note
date 1/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
4 [click]
camera
Still 2gether.
(Pani Katarzyna J. znana bliżej jako Żyrafa nie pozwala się fotografować).
PS. Tyskie ponad wszystkie >:] & lubimy kiedy mamy wolne, lubimy kiedy świeci słońce.
note
date 1/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
0 [click]
camera
Chill out & grzywki na kolanach :)
note
date 2/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
3 [click]
camera
I trudno mi się przyznać, że to wszystko nagle traci sens .. gdy Ciebie nie ma ..
Jesień/zima 2005. Firsth photo, made by Żulcio.
Bo pomyślałam o Tobie i zrobiło mi się cieplutko w sercu.
note
date 5/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
4 [click]
camera
Doin` my favourite thing!
I teraz (tak, właśnie teraz) pytanie : czy działać w tym kierunku, czy pozostawić to jedynie jako hobby.
note
date 8/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
0 [click]
camera
note
date 8/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
4 [click]
camera
Pictures taken by Asia (Jezioro Białe, 07.08).
Kolor (a raczej jego zdjęcie) i kontrast by me.
note
date 15/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
0 [click]
camera
Pezet - Mam to kotku.
Kolejny piętnasty z najcudowniejszym mężczyzną pod słońcem, mrau!
note
date 16/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
1 [click]
camera
Szare, mokre, zimne dni.
Ale w środku cieplutko dzięki pewnej bardzo wartościowej osóbce, he.
Nie skłamię pisząc, że praktycznie (i fizycznie) wcale nie robię zdjęć, więc nie dziwcie się, że lądują tutaj takie a nie inne fotografie.
Staram się mimo wszystko zachować jakąś ciągłość w prowadzeniu tego FTL :)
note
date 22/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
10 [click]
camera
W piernatach z małym, w majtkach z H&M-u.
Nadal na wysokich obrotach. Przydałby się tydzień gdzieś, święty spokój.
Najbardziej mi szkoda, że nie mam czasu dla mojego kochanego dzieciątka, zwanego Sony.
note
date 25/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
3 [click]
camera
Jesień.
note
date 26/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
13 [click]
camera
Nareszcie odespałam. Już nie trzynaście godzin w pracy, tylko (pseudo) free time. Pierwszy raz od tygodni obudziło mnie słońce (aż dziwnie, choć bardzo miło).
Obecnie klimatyzuję się na Uczelni, ponownie (pierwsze od trzech miesięcy takie rozmowy z moimi dziewczynami, wykłady, ćwiczenia). Towarzyszą temu dziwne myśli
na temat współstudiujących, ale to mniej ważne. W głowie tegoroczna praca licencjacka oraz przyszłość mej edukacji (nie mówię tu o studiach magisterskich, bo to
przecież oczywiste).
Ku uciesze wszystkich tych, którzy zawsze są na nie, coraz częściej zastanawiam się po co ten fotoblog, po co to wszystko w Internecie. Nie jest to ani dobre, ani
specjalnie oryginalne. To jedynie stop klatki mojego życia, mające znaczenie włącznie dla mnie i osób, które znają mnie lepiej niż dobrze. Persony z zewnątrz mogą
mieć jedynie złudne wrażenie, że wiedzą o mnie wiele, choć jak mam być szczera, gdy spojrzę obiektywnie na te fotografie - nie da się mnie poznać, dzięki nim.
Bo co powiesz o mnie po zobaczeniu kawałka brzucha? Podobnie - nie da się stwierdzić czy umiem robić zdjęcia, bo moje ulubione - najlepsze - często nie są tutaj
publikowane.
note
date 28/9/2008
______________________________________________________________________
&
comments
3 [click]
camera
Jedna z modelek, podczas sobotniego pokazu mody w CH Lublin Plaza. Reszta zdjęć się nie nadaje, poruszona.
Swoją drogą, w moim odczuciu, przepiękna.